Wysłany: 16 Grudzień 09, 09:30 Wymiana lozyska kola tyl E36
Czy wymienial ktos lozysko w tylnym kole w e36? Jezeli tak to mam pytanie: czy da sie to zrobic bez demontazu wahacza? Udalo mi sie wybic stare lozysko i nabic nowe, ale okazalo sie, ze musze kupic nowa piaste nr 1 na rysunku http://www.realoem.com/bm...441&hg=33&fg=40 piasta juz zamowiona, nowa, ale pytanie czy w czasie wkladania tej piasty nie uszkodze lozyska, a konkretnie czy nie wypchne jego wewnetrznej czesci?
Wlasnie skonczylem wymieniac (sam). Z wybiciem starego lozyska nie bylo problemu,bardziej chodzilo mi o sposob na wcisniecie piasty w lozysko, tak, zeby go nie uszkodzic. Udalo mi sie bez wyjmowania wahacza. Jutro wrzuce zdjecia i opis, moze komus sie kiedys przyda.
Najpierw wbilem lozysko w wahacz przy pomocy starego lozyska, natomiast piaste w lozyzsko wcinalem przy pomocy sruby fi 20, dlugosci 15 cm, nakretki i dwoch podkladek o srednicy zewnetrznej 6 cm. Na zdjeciu pokazalem na starych, wymontowanych czesciach jak to zrobilem, na zdjeciu jest tylko jedna (wewnetrzna) czesc lozyska, ale mysle, ze to wystarczy. Po wlozeniu sruby tak jak na zdjeciu powoli dokrecalem srube pilnujac, zeby piasta prosto wchodzila w lozysko.
heheheh Polak potrafi.Gratuluje pomyslu.Pisales ze piaste wymieniales bo byla zjechana juz.Ciekawe czy by poszlo tak gladko jakby byla"ciasna" .Gratuluje pomyslu i sam jestem ciekaw czy dlugo ci to pochodzi....nie jestem znawca ale slyszalem z wypowiedzi mechanikow ze metodami domowymi bez prasy zdarzalo sie ze lozysko wytrzymywalo miesiac...Pozdrawiam
[ Dodano: 20 Grudzień 09, 11:35 ]
heheheh Polak potrafi.Gratuluje pomyslu.Pisales ze piaste wymieniales bo byla zjechana juz.Ciekawe czy by poszlo tak gladko jakby byla"ciasna" .Gratuluje pomyslu i sam jestem ciekaw czy dlugo ci to pochodzi....nie jestem znawca ale slyszalem z wypowiedzi mechanikow ze metodami domowymi bez prasy zdarzalo sie ze lozysko wytrzymywalo miesiac...Pozdrawiam
Z wyjeciem nie ma problemow, bo mozna ja wybic, ale wtedy lozysko sie napewno rozsypie. Na zdjeciach widac, ze jest zuzyta, ale montowalem juz nowa piaste i nowe lozysko.
Nazar napisał/a:
z wypowiedzi mechanikow ze metodami domowymi bez prasy zdarzalo sie ze lozysko wytrzymywalo miesiac...
Chodzi pewnie o wbijanie, bo wtedy napewno dlugo nie pochodzi, lozysko trzeba wcisnac, a nie wbic. Nie wiem ile pochodzi, ale mysle, ze bedzie OK, bo doszlo do konca, ale profilaktycznie bede co jakis czas sprawdzal czy da sie jezcze dociagnac. Jak zdechnie to napisze o tym napewno.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum