Mogę się założyć, że kolesie z tego forum to "spece nad specami" i nie ma rzeczy której nie potrafią skomentować. Szkoda tylko że potrafią to robić na forach a pewnie jak przyjdzie co do czego to będą zaglądać do tego tematu by nie popełnić błędu.
Tam jest duzo dobrych i DOSWIADCZONYCH fachowcow, bardzo duzo wypowiadajacych sie tam ma wlasne zaklady lakiernicze. To tak jakbys napisal, ze na maxbimmer nikt nie ma pojecia o BMW.
mat napisał/a:
nie znam się na malowaniu i nie wypowiadam się co do technik. ale powiem szczerze ,że widziałem dwóch magików co kładli lakier w garażu i zdziwił mnie efekt, jeden z nich znajomy mojego Ojca robił mu poprawki na maździe i wygląda to jak powinno i ponad 2 lata jest już jak powinno być.
Wlasnie o tym pisalem, ze trzeba przestrzegac zalecen producenta, odpowiednie warstwy w odpowiedniej kolejnosci i nawet w garazu moze wyjsc dobrze, a nawet lepiej niz u bylejakiego "lakiernika" np:
E34-Patryk napisał/a:
znajdź mi warsztat gdzie każdy goły kawałek blachy kryją podkładem antykorozyjnym,czekają aż wyschnie i dopiero kładą szpachlę.
Importer, to jest Twój nick "pokon26" na tamtym forum komentarze
niezłe na forum lakierniczym na temat beemek dresów i łokci ...
cos w stylu "to złodziej i pijak , bo każdy pijak to złodziej"
Przeczytałem ten temat i tak srednio łapie w czym jest problem , Patryk robi po
swojemu Ty Importer robisz po swojemu , generalnie co za róznica skoro on w
warsztacie lakierniczym ma takie same efekty jak Ty w garażu to nad czym sie tak
spinasz , najwazniejszy jest chyba zadowolony własciciel lakierowanego auta
Widziałem Patryka robote na żywo i wszystko jest ok , moge powiedziec ze ma w tym
wprawe , dlatego nie kumam o co ta wojenka , skoro potrafisz pomalowac kazdego
furaka w garazu i wychodzi tak samo jak furak z kabiny i pieca to tylko pogratulowac
talentu i nie ma o co sie dalej scierac
Miałem już sie nie odzywać,ale widzę że "kolega" Importer wrzucił nasz temat na inne forum, gdzie również jest sporo ludzi takich jak on,wypowiadających się na temat czegoś, czego nie robili. Skoro ktoś uważa, że nie można pomalować 250 aut w ciągu roku to naprawde niewiele ma wspólnego z pracą w warsztacie blacharsko-lakierniczym. Nie każdy samochód maluje się cały, czasem to jest np.zderzak i 3 zaprawki,ale liczony jako auto, w ciągu tygodnia można spokojnie 5autek zrobić, a jeśli chcesz z tego wyżyć to nawet musisz tyle robić. Ktoś tam zdziwiony był, że gość w niedziele malował, tak się składa, że jak masz pilne terminy to nawet w nocy robisz. Nieraz przyjeżdżałem pomalować auto o 1 w nocy, bo np. w dzień była temp.na zewnątrz +34 i czekałem na lepszą temp.,w tym wypadku odpowiednią w nocy. Jak w warsztacie pracuje 5-10 osób to praktycznie codziennie jest auto do pomalowania, są ludzie do rozebrania auta, do blacharki, do przygotowania, do malowania, do złożenia, a nawet do mycia i odkurzania. Importer mam kilkaset zdjęć mojej pracy w Polsce, więc jak chcesz mogę Ci niektóre pokazać, np. Subaru imprezy WRX STI sztuk 3 malowane całe w 2006-2007roku, gdzie niewielu ludzi na żywo takie auta widziało w tamtym czasie. Szkolenie malowania bazami wodnymi przeszedłem ok.2lata temu, kiedy Ty pewnie jeszcze o nich nie słyszałeś. Ten temat naprawdę nie ma sensu, mam swoich klientów z tych kilku lat mojej pracy, którzy wiedzą że mogą mi zaufać i oddać auto do zrobienia, więc nie będe się dalej ścierał. Pozdrowienia dla "kolegów" z farbą pod paznokciami.
Importer, to jest Twój nick "pokon26" na tamtym forum
Bingo! Czesto tam zagladam, ale jak dotad nie musialem sie tam logowac, bo wszystko czego szukalem znalazlem przy pomocy "szukaj". Specjalnie tak sformuowalem pytanie, zeby nic nie sugerowac i zachecic do krytykowania zarowno moich postow jak i Patryka.
[ Dodano: 6 Sierpień 09, 15:00 ]
Mordulec napisał/a:
Przeczytałem ten temat i tak srednio łapie w czym jest problem
Zobacz poczatek spiecia:) Chodzi o to, ze zamiast doradzic, krytykuje czyjes wypowiedzi, a wystarczylo napisac np, "ja to bym zrobil...", lub "proponuje to zrobic tak..."
Druga sprawa to gdy ktos prosi o rade to wypada podpowiedziec dobre rozwiazanie, a nie najtansze, ale niezbyt dobre, mam tu na mysli chociazby temat benzyny ekstrakcyjnej. Litr zmywacza kosztuje 16 zl, a sa sklepy, gdzie mozna kupic nawet 100ml.
[ Dodano: 6 Sierpień 09, 15:06 ]
Mordulec napisał/a:
Widziałem Patryka robote na żywo i wszystko jest ok
Nie mam powodow, by Ci nie wierzyc.
Mordulec napisał/a:
skoro potrafisz pomalowac kazdego
furaka w garazu i wychodzi tak samo jak furak z kabiny i pieca
Sztuka polega na tym, ze brak odpowiednich warunkow trzeba nadrobic dbaloscia o szczegoly, uzyciem odpowiednich materialow no i poswieceniem na ta sama czynnosc wiecej czasu.
[ Dodano: 6 Sierpień 09, 15:11 ]
E34-Patryk napisał/a:
Miałem już sie nie odzywać,ale widzę że "kolega" Importer wrzucił nasz temat na inne forum, gdzie również jest sporo ludzi takich jak on,wypowiadających się na temat czegoś, czego nie robili. Skoro ktoś uważa, że nie można pomalować 250 aut w ciągu roku to naprawde niewiele ma wspólnego z pracą w warsztacie blacharsko-lakierniczym. Nie każdy samochód maluje się cały, czasem to jest np.zderzak i 3 zaprawki,ale liczony jako auto, w ciągu tygodnia można spokojnie 5autek zrobić, a jeśli chcesz z tego wyżyć to nawet musisz tyle robić. Ktoś tam zdziwiony był, że gość w niedziele malował, tak się składa, że jak masz pilne terminy to nawet w nocy robisz. Nieraz przyjeżdżałem pomalować auto o 1 w nocy, bo np. w dzień była temp.na zewnątrz +34 i czekałem na lepszą temp.,w tym wypadku odpowiednią w nocy. Jak w warsztacie pracuje 5-10 osób to praktycznie codziennie jest auto do pomalowania, są ludzie do rozebrania auta, do blacharki, do przygotowania, do malowania, do złożenia, a nawet do mycia i odkurzania. Importer mam kilkaset zdjęć mojej pracy w Polsce, więc jak chcesz mogę Ci niektóre pokazać, np. Subaru imprezy WRX STI sztuk 3 malowane całe w 2006-2007roku, gdzie niewielu ludzi na żywo takie auta widziało w tamtym czasie. Szkolenie malowania bazami wodnymi przeszedłem ok.2lata temu, kiedy Ty pewnie jeszcze o nich nie słyszałeś. Ten temat naprawdę nie ma sensu, mam swoich klientów z tych kilku lat mojej pracy, którzy wiedzą że mogą mi zaufać i oddać auto do zrobienia, więc nie będe się dalej ścierał. Pozdrowienia dla "kolegów" z farbą pod paznokciami.
I po co te teksty? Zdziwilbys sie, gdyby teraz ktos z tamtego forum zalogowal sie tutaj i Ci pojechal? Ja bym sie nie zdziwil, bo sam prowokujesz. Widze, ze wiesz lepiej od kogos kto ma wiecej praktyki niz Ty zycia
I ostatnie zdanie: Ciekawy ten warsztat w ktorym jedyny lakiernik ma niewiele ponad 20 lat, a reszta to pomocnicy
Żeby być dobrym lakiernikiem nie musisz mieć 60lat,a nawet nie powinieneś, bo dobry wzrok jest bardzo ważny i nie latające ręce również. Jeśli chcesz się spotkać, porozmawiać z moimi kolegami, którzy pracowali ze mną i szykowali mi auta, które ja malowałem to nie widzę problemu, do tego warsztatu też możemy podjechać, zdjęć też mam mnóstwo, a dalej naprawdę nie widzę sensu rozpisywania się, żeby jednej osobie coś udowodnić. Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum