Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 26 Kwiecień 07, 22:10 Dlaczego tak jest , skąd te zachwania ?
Dla odmiany coś z życia Wrocławskiego motocyklisty. dziś jadę na dwóch kółkach ulicą trzebnicką w stronę pl. Wielkopolskiego , krzyżówka na wysokości ulicy Dębickiego , zielone światło , prędkość ok. 55 km/h. Wjeżdzam na skrzyżowanie z ulicy Dębickiego wyjeżdża facet Toyotą Starlet , zatrzymał się , popatrzył , byłem ok 15m od niego i miałem zielone , jechałem drogą główną , więc chcąc niechcąc miałem pierwszeństwo. Pan w Toyocie popatrzył w moją stronę , musiał mnie widzieć , jechałem oczywiście z zapalonym światłem mijania i co zrobił ? WYJECHAŁ MI PROSTO POD KOŁO !!!!!!!! Ratując się położyłem motocykl na boku , poobijałem się zdrowo , połamałem lusterko i kierunkowskazy. Dwóch przechodniów pomogło mi się pozbierać z jezdni , a facet w samochodzie ?? POPROSTU ODJECHAŁ !!! Mówią , że to motocykliści mają nie pokolei w głowach , ale widzę , że chyba jest odwrotnie , jak długo w Polsce MATOLSTWO będzie dostawać prawo jazdy i wsiadać za kółko , tak długo powiedzenie , że
jazda na motorze jest bardzo niebezpieczna będzie znajdować zastosowanie. Po dzisiejszym zdarzeniu , jestem za nowymi przepisami (badania , testy psychotechniczne , rozmowy z psychologami) może takie zaostrzenia , wyeliminują chociaż część idiotów dostających prawo jazdy. Teraz w okresie kiedy robi się ciepło , dużo jednośladów wyjeżdza na drogi , ilu z nich dożyje końca sezonu ? I czy aby z własnej głupoty ?
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
Dziwna sprawa , nie mam pojecia co lezy u podstaw takich zachowan ze strony kierowców
aut , nawet głupie przepuszczenie motoru miedzy autami w korku czesto zdarza sie tak
ze mimo iz pas jezdni jest szeroki to pajace stojacy na sasiednich pasach na czerwonym
specjalnie zajezdzaja droge uniemozliwiajac motorkowi przejechanie pomiedzy nimi zeby
ustawił sie na poczatku kolejki na skrzyzowaniu , ogolnie parodia i pewnie sporo czasu
musi upłynac zanim to sie zmieni i co niektórzy pomysla ze nie sa sami na drodze
a podstawową zasadą jest nie utrudnianie jazdy innym .
Poprostu polska nie jest przyzwyczajona do motorów, osobiście nie jeżdże jednośladem ale znam parę osób które jeżdżą. Na zachodzie (bo nam najczęście bywam) motor jech chyba tak popularny jak auto - a u nas: motor to jakaś abstrakcja.
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 9 Czerwiec 07, 14:33
Nawet w polsce chyba powinniśmy się juz przyzwyczajać do widoku jednośladów na drogach. Z roku na rok jest ich coraz więcej , a chyba najwięcej u nas sprzedaje się nowych skuterów 50cm3. Benzyna drożeje , za te 4 tyś nie kupi dobrego samochodu , a tu 2,2 l na 100 , gwarancja i po korkach nie stoisz. Zdarza się i wśród kierowców jednośladów wielu stereotypowych "dawców" co to mają motor bo toto ma 3,5s do 100 a 200 po jakiś 6 -7 i poprostu jest czym zaszaleć , to kusi. Zachowanie wielu "katamarianiarzy" jest takie jak w 1 poście tego tematu. Fajnie by było , gdyby troche uważać na siebie nawzajem , taki sam post umieściłem na forum motocyklowym ZROBIłO BY SIE BEZPIECZNIEJ
pozdro
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
trzeba było numery rejestracyjne zapamiętać, i gdybyś przypadkiem go odnalazł to jakimś gwoździem napisać mu na masce co sądzisz o jego zachowaniu na drodze
Dodam:jak bedziesz chcial wyprzedzic golfa z czarnymi szybami rob to bez kierunkow i szybko,kolesie potrafia zajezdzac droge-do nich jeszcze nie dotarlo ze ktos moze miec lepsze przyspieszenie.
_________________ mam jeszcze jeden pojazd z tylnym napedem-yamaha
następnym razem wal w dziada będziesz miał za co wyremontować motor a tak położyłeś maszynę na bok i remont z własnej kieszeni może powiesz że zgłupiałem ale szczerze mówiąc ja tak robię pozdrawiam
Mój samochód:: BMW 735iA E32 1991r bez LPG
Wiek: 53 Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 611 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2 Czerwiec 09, 02:16
SEBEK73 napisał/a:
następnym razem wal w dziada będziesz miał za co wyremontować motor a tak położyłeś maszynę na bok i remont z własnej kieszeni może powiesz że zgłupiałem ale szczerze mówiąc ja tak robię pozdrawiam
Chciałbym cie zobaczyć w takiej akcji, wiesz ja tez jeździłem trochę jednośladem ( nie jakąś pierdziawą jakich pełno na ulicach ) i szczerze mówiąc myślę ze pi... głupoty. No chyba ze jeździsz chińskim skuterem to wtedy bez obaw można walić w bok auta nawet na pełnej piź..... i wtedy jedyne niebezpieczeństwo jakie może cie spotkać to WP@%IER$&DOL od gościa któremu skasowałeś auto ( ja bym chyba nie wytrzymał ).
_________________ BMW 735iA E32 1991r i BMW 735iA E32 1992r bez LPG
Pozdrawiam
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 2 Czerwiec 09, 06:53
Walić celowo w auto no kamikadze , boski wiatr , troche mi to szpitalem pachnie. Motoru po takim wyczynie remontować raczej juz nie ma po co. Predator ,nie wsiadaj na skuter , składanie gnatów do kupy to nic przyjemnego.
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
Mój samochód:: BMW 735iA E32 1991r bez LPG
Wiek: 53 Dołączył: 26 Sty 2008 Posty: 611 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2 Czerwiec 09, 11:23
Pershing napisał/a:
Predator ,nie wsiadaj na skuter , składanie gnatów do kupy to nic przyjemnego.
Pershing ja bym na skuter nie wsiadł nawet za pieniądze, o waleniu w cokolwiek nie ma mowy, jeżdżę na rożnych sprzętach od 8 roku życia ( czyli już 17 lat), ostatnio miałem suzuki TL 1000 R ( 144 KM ) i jeszcze nigdy w żadne auto nie trafiłem ( no może raz rowerem w malucha ale to inna historia ) bo wiem ze takie praktyki kończą się gorzej niż położenie sprzeta na asfalcie ( osobiście ratuje się do ostatniej chwili z racji twardości nawierzchni ). Kolega wypowiadający się wyżej o tym jak to on wali w auta jest mało poważny i widocznie jeszcze nie widział trupa ze zmielona czacha po takim dzwonku.
Mój samochód:: Honda CB 750 SF , BMW R1150GS
Wiek: 27 Dołączył: 25 Lut 2005 Posty: 584 Skąd: Wrocek
Wysłany: 2 Czerwiec 09, 11:41
Właśnie zdziwiło mnie mocno to walenie w samochód skuterem ( czy czymś innym) z własnej nieprzymuszonej woli. Nigdy bym sie na to nie zdobył wiedząc , że zrobię sobie krzywde
_________________ Motocykle są wszędzie
patrz w lusterka
Motocykle są wszędzie
Kierowco żyj bez winy
Twoje pierwsze wymuszenie
może być moim ostatnim.
trzeba by było mieć nie po kolei w głowie ,żeby walić w samochód, motor to nie zabawka i nie powinno się tak igrać a gościa pewnie byś gonił gdybyś mógł. Wiesz ja miałem podobną sytuację i wiem ,że numerów czasem się porostu nie pamięta niestety..reakcjha na szok.. szok..
Mój samochód:: e36 Coupe
Wiek: 26 Dołączył: 16 Sie 2007 Posty: 2251 Skąd: DTR (O)
Wysłany: 3 Czerwiec 09, 00:51
Najgorsze jest to, że zazwyczaj po takim czymś (jak przypadek opisany wyżej) kierowca auta albo zwiewa z miejsca wypadku czy nawet nie zauważa tego. Nie pojmuję takich ludzi - czy oni myślą że jak ktoś jedzie jednośladem to już nie ma praw albo jest gorszy od niego
Walenie motorem w auto ? Heh zdecydowanie nierozsądne.
_________________ .:B:.:M:.:W:. było 320i | 328iA | 325 TDS | 323 TI | jest 320i
następnym razem wal w dziada będziesz miał za co wyremontować motor a tak położyłeś maszynę na bok i remont z własnej kieszeni może powiesz że zgłupiałem ale szczerze mówiąc ja tak robię pozdrawiam
Nie no, przeciez mozna smialo zaryzykowac zlamania karku
Mój samochód:: BMW E36 CABRIO 1.8i
Dołączył: 18 Mar 2009 Posty: 275 Skąd: Wrocław
Wysłany: 18 Czerwiec 09, 14:19
ja widzialem 2 lata temu jak dostawca pizzy na skuterze mial spotkanie w taksowkarzem, ktory mu wymusil, w okolicahc rynku...skuter jechal moze 30 km/h nie wiecej po uderzeniu w bo przlecial przez szerokosc auta i jakies 2-3 dalej wyladowal...otwarte zlamanie nogi...krwawienie z uszu nosa i w ogole totalnie nieprzytomny koles...wiec nie wierze w takie kozaczenie WAL W BOK bedziesz mial za co wyremontowac motor...ja bym zapisal nr rejestracyjny jakiegos swiadka i na policje, bez dwoch zdan...nie chodzi o kase, ale zeby kolesiowi uswiadomic, ze nie ucieka sie z miejsca zdarzenia. pozdrawiam
_________________ było E 36 320 coupe...E36 325 coupe automat, E 34 525iX, E34 525td, E36 CABRIO.....szukam dobrego BMW 3er
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum